Doctor Brew – Trio (przeze mnie) wybrane

Na początku piwnej rewolucji marka Doctor Brew przez sporą liczbę beer geeków uznawana była za jakość samą w sobie. Jednakowoż gdy nieco wody w Wiśle upłynęło sytuacja się zmieniła i obecnie nazwa Doctor Brew zniknęła z ust hop headów. No ok, pojawia się, ale w niezbyt pochlebnych relacjach.

Dlatego też postanowiłem sprawdzić, jaką obecnie formę prezentuje ta ekipa. Tak zwyczajnie i bez uprzedzeń. Dlatego też nabyłem kilka ich piw i postanowiłem przyjrzeć im się bliżej. Jak wypadli? Na to pytanie odpowiadam w filmie poniżej:

Chmielobrody w Garażu – odc. 1 – sprzęt do domowego warzenia piwa

Jeżeli kiedykolwiek zastanawiałaś/łeś się nad tym, czy zacząć warzyć w domu piwo, to odpowiedź jest prosta – zdecydowanie tak! Tylko jak się do tego zabrać? Od czego zacząć, jak wygląda sam proces? Czego będziesz potrzebować?

Mam nadzieje że znajdę odpowiedź na te i dodatkowe pytania razem z Januszem z browaru domowego Garaż. W ciągu kilku kolejnych odcinków omówimy i pokażemy, co „w garze” piszczy. Startujemy oczywiście od tego, co powinniście zgromadzić, aby uwarzyć swoją pierwszą warkę:

Dwóch Braci – Projekt Global Hops: Pekko

Pekko to kolejny chmiel, który został głównym bohaterem cyklu Global Hops, jaki serwuje nam browar Dwóch Braci. Jak tym razem wypadło piwo z tej serii? Na to pytanie odpowiadam poniżej. Aaaaaa i zignorujcie proszę moje zaproszenie, związane z WFP, które najpewniej się nie odbędzie 😦 Film nagrywałem przed weekendem, więc no… co zrobić 😦

Chmielobrody #2 pod ostrzałem!

Swojego piwa (nawet tego w kooperacji) nie wypada samemu oceniać. Dlatego też będąc w Cieszynie i korzystając z okazji zwiększonej obecności blogera piwnego na metr kwadratowy poprosiłem o opinię trzech „wybrańców”. Jak wypadł Chmielobrody #2, czyli kooperacja mojej skromnej osoby oraz Browaru Dwóch Braci? Kim są „wybrańcy”? Co się stało, że na końcu filmu straciliśmy ostrość?!?! Odpowiedź na te wszystkie pytania poznacie w filmie poniżej:

Golem i trzy odsłony upiora

Pamiętam moje pierwsze spotkanie z Lilith. Była gorzka, czekoladowa i mocno popiołowa. Takich RISów dzisiaj się nie robi. A szkoda. Na szczęście Browar Golem przed wybuchem „epidemii” na pastry stouty zdążył wypuścić trzy warki tegoż specjału, a tak się akurat składa, że wszystkie trzy warki posiadam. I nie zwracajcie uwagi, jak numeruje te piwa na filmie, bośmy się z Arturem Karpińskim nie dogadali 😉 Przed Wami porównanie warki pierwszej, drugiej oraz najnowszej, czyli trzeciej. W sam raz do pooglądania przy wigilijnych przygotowaniach. Wesołych!