Spowiedź piwowara – Mateusz Górski (Brokreacja)

1. Kiedy uwarzyłeś swoje pierwsze piwo domowe?

Pierwsze piwo to wakacje 2010 roku, a właściwie 3 piwa razem z bratem. Piwa totalnie nieudane. Brat zrezygnował, a ja przez kolejny rok czytałem i rozmawiałem z innymi piwowarami. I od 2011 roku warzyłem już samodzielnie.

2. Ile warek domowych masz na koncie?

Zapiski prowadziłem do około 40-50 warki. W sumie zrobiłem w domu sam około 100-120 warek, do tego kolejne 40-50 na pokazach i ze znajomymi piwowarami.

3. Czy mimo zaangażowania w swój własny browar nadal masz czas, aby warzyć domowo?

Niestety nie. Ostatnie piwo w domu uwarzyłem w 2017 roku i były to dwa wędzone RISy, które obecnie są produkowane w Brokreacji. Ale spokojnie, właśnie kompletujemy sprzęt do „mini warzelni”, gdzie w planach mamy warzyć przynajmniej 1 raz w miesiącu warkę domową z chłopakami z Brokreacji.

4. Jak doszło do tego, że z piwowara domowego zostałeś piwowarem zawodowym?

Skończyłem studia, mocno działałem w lokalnej społeczności piwowarskiej w Małopolsce, współorganizowałem pierwszy duży festiwal piw kraftowych, miałem już doświadczenie w warzeniu komercyjnym i brakowało mi tylko wspólnika. Poznałem Filipa i pół roku później powstała Brokreacja. Od pierwszej warki w domu czytałem i uczyłem się jak to wygląda w dużym browarze. Jeszcze w trakcie studiów konsultowałem prawnie i technicznie kilka projektów browarniczych, pomagałem wejść na rynek innym browarom. Po prostu musiałem to zrobić.

5. Co wiązało się z przejściem z małych na wielkie gary? Jakie trudności napotkałeś po drodze?

Jak startowałem z Brokreacją to już bardzo dużo wiedziałem – miałem za sobą warzenia moich receptur w Grybowie i warzenie piw dla jednego browaru kontraktowego. To z czym wtedy był problem, to brak surowców. Gdyby nie pomoc Ziemka Fałata, który poratował nas dużą ilością Citry, nie dalibyśmy rady tak szybko się rozwijać.

6. Czy piwowarstwo kraftowe to intratny biznes? Żyjesz w 100% z własnego browaru czy jest to zajęcie dodatkowe? Ew. browar to Twoje główne źródło utrzymania, ale mimo wszystko pojawiają się w tle dodatkowe zajęcia?

Otwarcie Brokreacji czasowo pokryło się z robieniem aplikacji radcowskiej. Ja jednak wiedziałem co chcę robić na 100% i wybrałem piwo.
Nie żyję tylko z produkcji piwa, gdyż jestem zwolennikiem dywersyfikacji. Oczywiście 99% mojego czasu zajmuje Brokreacja oraz jej biznesy (pub, festiwale, Brobuda, itp.), ale organizuję także największy festiwal piwa w Krakowie. Niebawem planuje kilka dodatkowych projektów z całkowicie innych branż.

7. Co poradziłbyś piwowarowi domowemu, planującemu przejście na „zawodowstwo”?

Przygotuj się na ciężką pracę i na długie oczekiwanie na jej owoce. Jeśli Cię to nie zrazi i masz kapitał na długotrwały rozwój firmy po prostu to zrób. Jedna dygresja – piwo samo się nie sprzedaje i trzeba pamiętać, że to biznes jak każdy inny.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s