Krótka historia o byciu drugim: Chmielobrody testuje: Browar Fortuna – Fortunatus I

„Znowu drugi. Całe życie ciągle drugi. Nawet jak gdzieś pierwszy byłem, czułem się jak drugi.”

Jeżeli oglądaliście „Nic śmiesznego”, to zapewne kojarzycie ten cytat. I dokładnie te słowa pasują do dzisiejszego materiału jak ulał! Oczywiście nie mam tutaj na myśli samego piwa, ale to że Tomasz Kopyra znowu mnie ubiegł. Ja nie wiem, jak to jest, ale serio zawsze jestem za nim, drugi. Z livem danego dnia drugi, z pomysłem na materiał drugi, a przecież tę degustację nagrywałem w niedzielę, czyli jako pierwszy… a mimo to czuję się jak drugi. No ale skoro już nagrałem, zmontowałem, to łapcie, bo dzisiejszy, piwny bohater wart jest każdej uwagi!

PS
Tak wiem, inni też byli szybsi, ale wiecie – to Kopyr połyka wszystkie zasięgi 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s