Chmielobrody testuje koncernowe piwa bezalkoholowe

Dając trochę oddechu swojej wątrobie postanowiłem sprawdzić, jak prezentują się nasze rodzime (i nie tylko) koncerny piwowarskie w sztuce tworzenia piw o zerowej zawartości alkoholu. A że mamy ich na rynku trochę, tak też do zestawienia trafiło aż osiem różnych „piw”. Które z nich leży najbliżej zwykłego piwa, które można by sprzedawać jako jabłkowy radler, które okazało się niebywałym okrutnikiem i w końcu do czego najbardziej nadają się te produkty? Tego wszystkiego dowiecie się z najnowszego filmu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s