Chmielobrody On Tour – rejs po Małopolsce

Część 3 – Pinta Party 2017

Życie nie zawsze bywa łatwe, proste i przyjemne. Czasami trzeba wzlecieć na wyżyny swojej wytrzymałości, hartu ducha i silnej woli, aby móc zrobić więcej. Po prostu. No bo jak to najpierw urodziny Tap House’a (KLIK!), potem warzenie od nieludzkich godzin porannych The Bloggera 2017 (KLIK!), a na koniec jeszcze najbardziej epicka impreza, jaką oglądały moje oczy w krakowskim Weźże Krafta?!? Tak, właśnie tak i nie inaczej. Wszystko jedno po drugim, drugie przed trzecim i tak aż do wyczerpania akumulatorów. Nie mogło jednak być odwrotnie. Zwyczajnie nie mogło zabraknąć mnie na szóstych urodzinach ojców polskiego kraftu, dzięki którym jesteśmy tu, gdzie jesteśmy, a nic już nie jest takie, jakie było przedtem. I Pinta Party 2017 jest tego zdecydowanym potwierdzeniem.

Na miejscu pojawiliśmy się zwartą ekipą blogerską w okolicach godziny 18:00… albo 19:00, czy jakoś. Z 47 kranów praktycznie non stop polewało się piwo, co patrząc na zebrane tłumy zupełnie nie dziwiło. Oczywiście nie tylko samo Weźże było w całe to zamieszanie wplątane. Zaraz obok umiejscowiło się znane z festiwali stoisko Pinty, a resztę obsady można było spotkać w Hali Głównej na Dolnych Młynów. I czegóż to tego wieczoru nie uświadczyliśmy?! Był leżakowany w beczce Kwas Epsilon (który niestety skończył się przed naszym przyjazdem), było premierowe piwo z cyklu Hop Tour – South Africa, były sztosy z zagranicy, niepasteryzowany i niefiltrowany Atak Chmielu, gościnne występy Pracowni Piwa i innych przyjaciół browaru Pinta. No po prostu zawrót głowy na najwyższych obrotach. Do tego premiera filmu z wizyty w RPA, masa dobrego żarcia (jedliście kiedyś krokodyla?) i atmosfera najwyższych lotów.

Pikanterii całemu wydarzeniu dodawali obecni na urodzinach goście. Na pierwszym miejscu należy wymienić oczywiście Ziemka Fałata i Grzesia Zwierzynę wraz z ekipą browaru Pinta, którym jeszcze raz składam najserdeczniejsze życzenia. Nie dziwił również fakt śmigających tu i ówdzie piwowarów, z najbardziej zauważalnym Wojtkiem Solipiwko czy wciąganym co rusz w rozmowy Wojtkiem Frączykiem z Widawy na czele. Przemierzając włości na Dolnych Młynów przybiłem piątkę z Grzesiem Chorosteckim z grupy FLOV, pogawędziłem chwilę na „lajwie” z Tomkiem Kopyrą i oczywiście miałem okazję spróbować kilku wybornych trunków.

Do piw, które najbardziej zapadły w mojej pamięci z pewnością należy premierowy Pale Ale – Hop Tour South Africa. Nachmielony do granic możliwości (a może nie?), niezwykle rześki i zdradliwie pijalny. Tak w skrócie można opisać nowe dziecko załogi Browaru Pinta. To, co wygrywa w tym miejscu, to jeden z najgenialniejszych aromatów chmielu, jakie miałem okazję czuć w piwie. Jeżeli kiedykolwiek wąchaliście granulat chmielowy, to będziecie wiedzieli, o czym mówię. Jeśli nie, to wystarczy, że kupicie buteleczkę tego specyfiku (wink, wink 😉 ). Do tego wyraźna owocowość, przyjemna goryczka i niezwykła soczystość. Widać, iż w odróżnieniu od chmieli argentyńskich, te z RPA miały o wiele więcej do zaoferowania.

Czas w takim towarzystwie i w takiej atmosferze mknął z prędkością przelotową F-16. I nawet gigantyczne kolejki, w których po piwo stało się nawet i 15 minut jakoś nie psuły zgromadzonym humoru. Wszyscy stali (i siedzieli) uśmiechnięci, zadowoleni i radośni. I właśnie o to w tym całym zamieszaniu chodzi. O radość, brak spiny i spędzanie czasu z innymi w takim właśnie klimacie. Droga Pinto – gratuluję jednej z najpiękniejszych imprez, na jakich miałem okazję być. A Wam wszystkim, którzy to czytacie życzę, aby tak właśnie wyglądało Wasze życie: radośnie i z szerokim uśmiechem na ustach. Wasze zdrowie!

PS

I jeśli myślicie, że taki wieczór to tylko pijaństwo i nic więcej, to pomyślcie dwa razy – ja wstałem rano bez najmniejszych objawów dnia poprzedniego, a po testach alkomatem z czystym sercem przed południem wsiadłem w samochód 😉








Jedna uwaga do wpisu “Chmielobrody On Tour – rejs po Małopolsce

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s