Browar Golem – Natarcie Pszenicy (American Wheat + Kandyzowane Pomelo)

Zima to taka pora roku, kiedy zazwyczaj cichutko pod nosem rzucam sobie wiązankę przekleństw przed wyjściem na dwór (czy tam na pole). Nie jeżdżę na nartach, nie produkuję sanek i nie sprzedaję ozdób choinkowych, więc zima to po prostu dla mnie kiepski deal. Do tego odśnieżanie samochodu, drapanie szyb i wieczne zmarznięcie. Nope, nope, nope, nope, nope. Dlatego też nie marudzę, kiedy nasz wspaniały kraj nawiedzają upały rodem z Hiszpanii czy innej Portugalii. Jest spoko. No ok, może nie do końca jestem zadowolony, ale mając w pamięci każdą jedną zimę chowam malkontenctwo głęboko w kieszeń. Ponadto z upałami można walczyć na różne sposoby, a jednym z nich jest sięgnięcie po smaczny, chłodny i orzeźwiający napój. I tutaj w sukurs przychodzą oczywiście krafty, serwując nam całą paletę lekkich, łatwych i orzeźwiających propozycji. Nie każda jest warta uwagi, ale trzeba szukać, sprawdzać i próbować. A że Browar Golem chwalił się ostatnio swoją nowalijką, że idealne na lato i że można pić wiadrami, tak też postanowiłem tę tezę sprawdzić. Szanowni, przed Wami – Natarcie Pszenicy.

Nie powiem, ale do sięgnięcia po to piwo skusiło mnie kandyzowane pomelo, jakie chłopaki dorzucili do… kadzi? Tanku? W każdym razie jakoś to wszystko ładnie komponowało się w mojej głowie. I faktycznie w aromacie pojawiają się wyraźne nuty cytrusowe, podbite przez akordy bananów i goździków. W tle pojawia się także guma balonowa, co pewnie jest zasługą dodania właśnie wyżej wspomnianego, kandyzowanego owocu. Taki zapach zapowiada skok do basenu, wypełnionego przyjemną, chłodną i rześką wodą. I tak też właśnie się dzieje! Natarcie Pszenicy to pozycja bardzo mocno orzeźwiająca, lekka i idealna na obecnie panujące, dantejskie upały. Ale hola, hola, niech Was nie zwiedzie 10 Plato, widniejące na etykiecie. OK, nie mamy tutaj do czynienia z gęstością na miarę kubka z mrożoną kawą z kostką lodów waniliowych, ale faktura Natarcia jest zwyczajnie gładka, krągła i świetnie komponuje się z całością. Ponownie i tutaj pojawiają się banany, cytrusy oraz odrobina gumy balonowej. Piwo jest lekko kwaskowe, co w połączeniu z wyraźną wytrawnością faktycznie czyni ten trunek niezwykle pijalnym. I jedynie zbyt szybko opadająca piana troszkę kłuje moje oko estety, ale co tam – reszta po prostu się zgadza.

Jeżeli poszukujecie piwa na lato, które Was nie sponiewiera, a przy tym nie będzie zbyt mocno kojarzyło się ze zwykła wodą mineralną, to trafiliście w dziesiątkę. Baaaa, nawet jeśli nie jesteście wielbicielami typowych weizenów, to tutaj możecie się miło zaskoczyć. Dodatek w postaci kandyzowanego pomelo i użyty podczas warzenia chmiel Amarillo zwyczajnie robią tutaj robotę. Dla mnie jest to jedna z najciekawszych pszenic tego sezonu i mimo iż łba nie zrywa, tak w swojej kategorii „wagowej” wychodzi na zdecydowane prowadzenie. 8/10

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s