Browar Komitet – Wizard of Oz (Oz Pale Ale)

Większość z Was pewnie kojarzy „Czarnoksiężnika z krainy Oz”. Wiecie – to ta książka, w której Dorotka wraz ze swoim psiakiem Toto, Strachem na Wróble, Tchórzliwym Lwem i Blaszanym Drwalem przemierzają mityczną krainę w poszukiwaniu różnych… różności. Czy jakoś tak. Sam niestety tej pozycji nie przeczytałem, chociaż od książek nie stronię. Z tym większą radością przyjąłem piwne wydanie tego tytułu. No dobra, wiadomo że to nie to samo, ale może faktycznie Wizard of Oz autorstwa Browaru Komitet przeniesie mnie w rejony dotąd nieznane?

Ale o co w ogóle chodzi z tym Oz Pale Ale? Googlowałem, szukałem i starałem się to jakoś połączyć z australijskimi chmielami, jakich użyto w tym piwie, lecz niestety nic z niczym się nie łączy. Trochę to wszystko przekombinowane i może łatwiej byłoby napisać Australian Pale Ale, ale skoro Browar Komitet tak sobie to wymyślił, to niech już tak będzie.

Samo piwo swoją aparycją nie jest do końca zachęcające. Stosunkowo wysokie zmętnienie i nijaką, żółtą barwę symbolicznie broni drobna, acz niezbyt obfita piana. Można by ździebko nad tą stroną popracować. Odwrotnie proporcjonalny do wyglądu jest aromat Wizard of Oza. OK, mógłby być bardziej intensywny, ale umówmy się – to nie jest IPA, a „zwykłe” Pale Ale, więc wybaczam. A co konkretnie pod nasz nos podtyka Browar Komitet? Ziołowemu zapachowi chmielu wtórują nuty liczi i mango, a całości dopełniają delikatne akordy słodowe oraz kropla nafty. Kompozycja jak u Rembrandta! Z kolei smak to przyjemna odskocznia od wyraźnie słodowych i karmelowych East Coastów. Wizard of Oz jest przede wszystkim wytrawny, co moim zdaniem poprawia jego noty. Jeśli do tego dołożymy niezwykłą rześkość i towarzyszące temu odczuciu owoce egzotyczne, tak dostaniemy trunek o wysokim indeksie pijalności. Jedynie impresja goryczy odstaje od tego, o czym informuje nas etykieta. Otóż 39 IBU nijak odnosi się do mocnego, długiego i ziołowego charakteru goryczki, występującego w „Czarnoksiężniku z Oz”. Skąd ta różnica? Wejdźcie na fejsa Browaru Komitet i odszukajcie sobie ich post dotyczący IBU (dla leniwych – KLIK!) – tam zostało wszystko elegancko opisane.

W mojej opinii tej propozycji Browaru Komitet bliżej do „Brzydkiego Kaczątka”, niż do powieść autorstwa Lymana Franka Bauma. Bo tak oto z niezbyt atrakcyjnego wizualnie piwa robi nam się całkiem zgrabne Pale Ale, będące świetną alternatywą dla powstających na potęgę piw, chmielonych amerykańskimi odmianami tych konopiowatych roślin. Ja z pewnością nie raz jeszcze sięgnę po Wizarda of Oz, a może dodatkowo w końcu uzupełnię lukę w literackiej znajomości tego szanownego jegomościa. 7/10

Reklamy

5 uwag do wpisu “Browar Komitet – Wizard of Oz (Oz Pale Ale)

  1. Pingback: Piątek, 18 listopada 2016 | Beer News Polska

  2. Janek

    Na Australię mówi się czasem Oz. Wzięło się to pewnie od Aussie używanego do określenia Australijczyków, pisanego często, ze względu na wymowę, Ozzie i stąd już krok do Oz dla Australii.

    Polubione przez 1 osoba

  3. Janek

    nie zauważyłem innych komentarzy, choć teoretycznie chyba rzeczywiście jakiś był (w tej chwili widzę nagłówek „3 uwagi do wpisu […]”, a widzę tylko dwie. 😉

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s