Browar Namysłów – Kuflowe Mocne

Polowanie na piwa z pod bandery „FHP” mogą nastręczyć sporo problemów. Umówmy się – każdy dyskont spożywczy oferuje duży wybór browarów w cenie poniżej dwóch zyli za puszkę. Ale co to za frajda pić bronksa o niemiecko-brzmiącej nazwie Fasber czy Rastinger. Jak jeszcze to przeczytacie z mocno przesadzonym Deutsch Akzent (jaaaaa!), to już w ogóle robi się poważnie, jak na przemówieniach z okazji 11 listopada przy Grobie Nieznanego Żołnierza. Na szczęście jest sporo perełek, uwolnionych dzięki wybitnej kreatywności znamienitych umysłów piwowarstwa krajowego. Co prawda na Grillowe Mocne ciągle poluję, a Burger poszedł ostatnio na imprezie u kumpla podczas zbiorowej degustacji, jednakowoż udało się i w moje łapy wpadło Kuflowe Mocne. A że grill był, to i okazja była, a co! Dla formalności sprawdziłem jeszcze, jakiż to browar warzy ten specjał. Opis widniejący na puszce mówił o Namysłowie, niemniej jednak na ich stronach internetowych próżno doszukać się tejże marki. Przypadeg?!? Nie sądzę…

Niestety przyznaję się, iż degustację rozpocząłem nie do końca zgodnie z duchem FHP. Piwo zostało wcześniej schłodzone w lodówce. Mea culpa. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że dzielnie ogrzewałem Kuflowe w promieniach słonecznych. Pomogło, tzn. zaszkodziło, ale o tym za chwilę. Piwo po przelaniu do szkła wyglądało całkiem nieźle. Złocisty trunek zdobiła gruba czapa, średniopęch… moment, moment! Przecież ta piana tutaj przed chwilą była?! Serio?!? Nic, zero, null? Nawet Gołota po walce z Brewsterem tak szybko nie spieprzał z ringu, jak ta piana z tego kufla. W takim razie może aromat stanie na wysokości zadania, tzn. będzie doskonały, czyli podły, a więc wspaniały czy jakoś tak? Kilka niuchów i… mamy to! Aldehyd octowy, czyli skórka zielonego jabłka razy milion. Na rany Chrystusa, w Namysłowie gdzieś na boku chyba jabłonie hodują, bo miałem wrażenie jakby wjebali tutaj ich cały sad. No nic, w sumie czegóż innego można się było tutaj spodziewać? Ale hola, hola, to nie wszystko. Bo oto po dzielnym podniesieniu przez Słońce temperatury Kuflowego wiemy, że te zielone jabłka leżą sobie elegancko w mokrym kartonie, pełnym przemoczonych i znoszonych skarpet. Po prostu finezja eFHaPiarskiego zapachu i kunsztu piwowarów namysłowskich. Brawo! Na szczęście oszczędzono nam ciekawszych doznań, jak kwas masłowy czy merkaptan. Dziękuję Ci, o szczodry Namysłowie! Smak na szczęście (a raczej nieszczęście) dorównuje aromatowi. Ba, jest on ponoć nawet „ceniony przez smakoszy”. A przynajmniej tak jest napisane na puszcze. I w sumie może i jest to racja, o ile smakoszem tym jest Tadziu z osiedlowej ławki. Bo, uwaga, uwaga – da się w tym piwie wyczuć delikatną gorycz. Serio, jak mamę moją kocham, tak było! Pominę paskudny, drożdżowy posmak, kojarzący się z nieczyszczoną od miesięcy instalacją do nalewania piwa oraz podłą słodycz Kuflowego. Jest gorycz, więc musi być chmiel! Niesamowite w tej kategorii i szacun za to. Cieszę się, iż w przy degustacji towarzyszyli mi znajomi i ochoczo potwierdzali wszystkie moje spostrzeżenia. Z wyjątkiem pewnego niskiego na odwrót bębniarza, z upośledzonym węchem – wszyscy po kilku wdechach się krzywili, a ten wzruszył jeno ramionami. Brawa i odznaka tadziowa raz dla bdb kolegi!.

Podsumowując muszę przyznać – Kuflowe nie zdobędzie maksymalnej noty w skali FHP. Ba, ono nawet nie aspiruje do lauru konsumenta! Ok, jest paskudne, ale po prostu mieści się w standardach Festivalowych, czyli trzeba pić ciepłe, latem i koniecznie spod kurtki w tramwaju. Albo w innym autobusie miejskim. W tym miejscu dziękuje jeszcze raz wszystkim, którzy wzięli udział w degustacji, dzięki czemu Kuflowe nie poszło w kanał. Na zdrowie (ekhmmm) i 5/10 w skali FHP.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Browar Namysłów – Kuflowe Mocne

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s