Hopster – Indiana (Lemon Grass IPA)

hopster indiana.jpeg

Domeną każdego wilka morskiego poza grabieniem, plądrowaniem i gwałtami są także podróże. Podczas takich wypraw można poznać wiele ciekawych osób, zwiedzić niespotykane miejsca albo dorwać nowy browar, jakiego na Śląsku jeszcze nie widziałem. Mowa tutaj o szczecińskim browarze Hopster, na jaki trafiłem niedawno w tym pięknym mieście. W moje łapy wpadły trzy piwa – Sunny Lager, AIPA oraz Lemon Grass IPA. I to właśnie tę ostatnią butelkę, ochrzczoną imieniem Indiana wziąłem na tapetę.

Pomysł z dodaniem trawy cytrynowej w tym stylu uznaję za niezwykle trafiony. Zagadką było, czy jednak ekipa z Hopstera należycie temat ogarnęła, bo z dodawaniem tego typu ciekawostek bywa różnie (kto pił Ale Cocones będzie wiedział, o czym mówię 😉 ). Pierwsze, co dostajemy w aromacie to wyraźna i mocna podbudowa karmelowa. Mnie taki temat pasuje, zwłaszcza że miesza się on z nutami ziołowymi, owocami egzotycznymi i lekkimi cytrusami. W tym miejscu wiedziałem już, że napis Lemon Grass na butelce widnieje tutaj nie bez kozery – trawa cytrynowa dodaje delikatnego tła i rewelacyjnie dopełnia całość. Samo piwo jest niezwykle pijalne i smaczne; po prostu doskonałe na upalne dni. Co prawda w moim odczuciu mogłoby być ono trochę bardziej cieliste i pełne z mocniejszym chmieleniem na goryczkę, ale to jak zwykle tylko moje subiektywne zdanie. Duży plus ponownie za trawę cytrynową, której smak fajnie podkręca akcenty słodowe i chmielowe w tym trunku. A co z minusami? Czy faktycznie to piwo jest aż tak idealne? Nie do końca. Po ogrzaniu miałem wrażenie, że co jakiś czas dostaję delikatnego prztyczka w nos z nut maślanych. Diacetyl? Kilka pociągnięć nosem i… nieeee, chyba nie, to chyba karmel. I za chwilę to samo. No ktoś tutaj chyba robi sobie ze mnie jakieś jaja… Kiedy piwo nabrało tych 15-16 stopni diacetyl stał się już bardziej wyraźny, ale wciąż na granicy wyczuwalności. Za to drobne niedociągnięcie, które mocno nie przeszkadza odejmuję jeden punkt.

Jaki werdykt? Browar Hopster postarał się należycie i wypuścił na rynek piwo niezwykle pijalne, z dobrze wykorzystanym tematem trawy cytrynowej w tle. Indiana to IPA idealnie pasująca na upalne dni i ciepłe wieczory, bez zbędnych, sensorycznych podniet. To po prostu dobre piwo jest! 6.5/10

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s