Kraftwerk + Piwoteka – Double Trouble (Imperial Milk Stout)

dt.jpg

Kooperacje piwowarskie to moda zataczająca co raz szersze kręgi w polskim piwowarstwie (i nie tylko). I chwała za to, bo z takich romansów często wychodzą świetnie dobroci. Na arenie międzynarodowej za przykład niech posłuży Mills And Hills od Fyne Ales i De Molena, a na rodzimym podwórku This Is Kraft, Bitch! od ekipy Kraftwerka i Wąsosza. Dlatego też z nieskrywaną radością sięgnąłem po Double Trouble, czyli Imperialny Milk Stout od Kraftwerka i Piwoteki.

BLG na poziomie 25 stopni oraz 10% alkoholu od razu mówi nam, że nie będzie to spacerek po leśnej polance. Tak przynajmniej mi się wydawało. Eeeee błąd! Nie tylko książek nie powinniśmy oceniać po okładce – piwo jak widać też zalicza się do tej kategorii. Ale od początku. Degustacja wystartowała ze zbyt niską temperaturą, w której aromaty dopiero po chwili wyszły na jaw. Dlatego też w pierwszej kolejności zaatakowała mnie mega intensywna słodycz, aby po przełknięciu zamienić się w przyjemną goryczkę. W końcu zaczęły pojawiać się i aromaty – słodkie praliny, mleczna czekolada, a na finiszu delikatny alkohol. Z tym alkoholem to niby wada, ale jakoś mi pod te praliny pasował idealnie. Kolejne wychylenia szklanki pozwoliły wyłapać w smaku lekką nutę orzechów włoskich, fajnie podkreślających słodycz tego piwa. Double Trouble nie można też odebrać pijalności; jak już wcześniej napisałem – niby parametry wskazują na cios, a jednak jest bardzo przyjemnie. Niemniej jednak piwo nadal jest pełne w smaku, kremowe i zalepiające. Męczyć może pojemność butelki, czyli 0,5 l. W mojej ocenie 0,33 l byłaby idealna. Większa ilość jest już zbyt słodka i zbyt intensywna. Może leżakowanie rozwiązałoby ten temat? Chyba skuszę się na taki zabieg! A cóż można rzec o barwie, jaka w piwach typu Stout mocno przykuwa moją uwagę? Jest dobrze – trunek jest hebanowy, z twardą, drobno-pęcherzykową, jasno-brązową pianą, świetnie pokrywającą szklankę (tzw. lacing). Zazwyczaj nie przywiązuję dużej wagi do tego elementu, ale tutaj po prostu fajnie się to prezentuje.

Double Trouble to nie jest piwo dla każdego. Może przeszkadzać zbyt wysoka słodycz, może drażnić duża zawartość alkoholu, ale z drugiej strony ktoś może to odebrać jako zaletę. Mnie osobiście to piwo bardzo smakuje i z czystym sumieniem wystawiam mu notę 8/10.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s