Porter 180 (2027) kontra Porter 180 (2017) by Kultowy Browar Staropolski

Długo zastanawiałem się, jakim filmem uraczyć Was z okazji Dnia Porteru Bałtyckiego. I kiedy już miałem opuszczać rękawice w sukurs przyszedł Tomek – właściciel sklepu Świat Piwa z Tychów, który podarował mi butelkę Porteru 180 z Kultowego Browaru Staropolskiego z terminem przydatności do spożycia do 2017 roku . Do tego miał na półce warkę tegoroczną, która zdobyła tytuł najlepszego piwa na Konkursie Piw Rzemieślniczych. 2 plus 2 równa się 4, więc w tej sytuacji nie mogłem liczyć na lepsze rozwiązanie mojego dylematu. Przed Państwem – Browar Kultowy kontra Browar Kultowy!

Skosztowałem najlepszego, amerykańskiego quada – Monique z browaru Able Baker Brewing Co.

Czy w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej znają się na robieniu belgijskich piw? Tego nie wiem, ale być może Monique z browaru Able Baker wskaże jakiś kierunek w tych dywagacjach? Szczególnie że samo piwo zdobyło w tym roku złoto w kategorii „quadrupel” podczas World Beer Cup, który to konkurs wcale taki mały w sumie nie jest. Szerzej o samym piwie, o konkursie WBC i polskich w nim akcentach posłuchacie w poniższym materiale:

Forma świeżynki: Browar Piwex

Zapewne nie pomylę się twierdząc, że większości z Was nazwa Pewex może kojarzyć się z luksusem, jaki podziwiało się przez szyby tychże sklepów w okresie PRL-u oraz na początku lat 90. To tam znajdowały się towary, o jakich przeciętny mieszkaniec kraju leżącego na Wisłą mógł zazwyczaj tylko pomarzyć. I piszę o tym nie bez kozery, bo przecież nawa Piwex (czyli powstały parę miesięcy temu browar kontraktowy z Wrocławia) z Pewexem ma prawo mocno się kojarzyć i wzbudzać podobne emocje.

Jak więc wypadły ich premierowe trzy piwa? Sprawdzam to w powyższym filmie na prośbę Mateusza, czyli założyciela i piwowara Piwexa. Będzie hit czy kit?

Film powstał we współpracy z Browarem Piwex.

Browar Harpagan i Chmielobrody prezentują Królika Zabójcę

Houston, mamy to! Chociaż w tej sytuacji powinienem raczej wskazać Londyn czy inne Birmingham. W każdym razie… [werble sound on] przed Wami… Królik Zabójca, czyli piwo uwarzone przez Browar Harpagan wespół z moją skromną osobą. Ten pięknie nachmielony brytyjską klasyką chmielową, rześki i ultra pijalny Extra Special Bitter pojawi się w sklepach zaraz po pierwszym weekendzie majowym (a w części sklepów złapiecie butle jeszcze przed wyjazdem na majówkę). Wszystko w ramach serii „Saga Harpagana”, ukazującej klasyki światowego piwowarstwa. No ja się jaram, a Wy pijcie, dawajcie znać, komentujcie. Zaś o szczegółach opowiadam wraz z Łukaszem i Mikołajem w poniższym filmie:

Ogromne podziękowania dla lokalu Smoke we Wrocławiu za gościnę i możliwość nagrania. BTW reubenki palce lizać!

Najlepsze pozycje z Warszawskiego Festiwalu Piwa w jednym boxie!

Czy można zgarnąć najwyżej oceniane piwa z tegorocznego, wiosennego Warszawskiego Festiwalu Piwa i jednocześnie wspomagać Polską Akcję Humanitarną? Otóż można! Zadbali o to organizatorzy WFP, Funky Fluid oraz Wolny Kraft. O szczegółach i o zawartości boxa opowiadam w niniejszym filmie 😉

PS
Do filmu nie wleciał wędzony angielski porter od ekipy Palatum 😦 Piwo zaginęło w akcji… ale jest w boxie 😉

Chmielobrody i Saga Harapg… Paraha… Hrapa… HARPAGANA!

Dawno nie było żadnego piwa komercyjnego z moim udziałem, prawda? No to z tego filmu dowiecie się o tym, czy będzie kolejne. Niemniej ważniejsza jest cała linia z serii „Saga Harapgana”. Nie, to nie jest błąd. A może jest? Odpowiedzi na te oraz inne pytania znajdziecie w materiale, jaki nakręciłem dla Was z Łukaszem Grudniem i Mikołajem Pieczyńskim z Browaru Harpagan.

Chmielobrody rozmawia: Browar Rockmill + Дідько i premiera Friend or Foe Barrel Aged

Kiedy z Marcinem Rokickim umawialiśmy się na rozmowę, sytuacja na Ukrainie była zgoła odmienna. Dlaczego o tym piszę? Bo głównym tematem miał być premierowy RIS BA Friend or Foe, uwarzony w kooperacji z ukraińskim browarem Дідько. Tymczasem w rozmowie tej poruszymy nie tylko tematy piwne, ale też polityczne. Bo trzeba mówić o tym, co pewien maluczki rosjanin odjaniepawla za naszą wschodnią granicą. JBĆ PTN!

Brovarnia Hotelu Gdańsk – przegląd zimowego portfolio

Jeżeli w taki dzień jak dzisiaj byłbym na Pomorzu, to Panią Kapitan z pewnością zabrałbym do Brovarni Hotelu Gdańsk. Niestety drobnym problemem jest odległość 536 kilometrów, jaka dzieli mnie od tegoż przybytku. Na szczęście ekipa Brovarni zadbała o to, abym mógł wespół z moją ładniejszą połową chociaż ich aktualnego, zimowo-piwnego portfolio skosztować, a wrażeniami z tej degustacji dzielę się także z Wami.

PS
Acha i tak jakby co, to zabrałbym Panią Kapitan do Brovarni tak po prostu, bo oboje jesteśmy mocno anty takim sztucznym tworom, jak dzień obrońcy przed chorobami umysłowymi 😉 Oczywiście jak ktoś lubi, to nie mam nic przeciw – na zdrowie 🙂