Browar Nieczajna – przegląd piw

O Browarze Nieczajna słyszało chyba niewielu. Na ten przykład próżno szukać piw od tej załogi na Śląsku. Przynajmniej ja nie znalazłem. Tym bardziej ucieszyła mnie paczka, jaką mi ekipa Nieczajny podesłała. A że akurat te piwa zabrałem ze sobą na podhalański wywczas, tak postanowiłem wykorzystać sytuację i nagrać dla Was kilku słów o formie, jaką browar prezentuje.

Chmielobrody rozmawia – Jacek Michna (Browar Łańcut)

Być w Rzeszowie i nie odwiedzić browaru w Łańcucie, to jak być w Paryżu i nie zwiedzić Luwru. A skoro już wbiłem na szybkie zwiedzanie tegoż podkarpackiego przybytku, to nie mogłem nie skorzystać z sytuacji i nie zadać kilku pytań Jackowi Michnie, czyli współwłaścicielowi i głównemu piwowarowi Łancucha… zanczy się Łańcuta. No, to miłej „lekturki” Państwu życzę 😉

Ściana piwa w Białej Małpie!

Też średnio macie chęci na stanie w kolejce po piwo w multitapie, kiedy np. toczycie jakąś zażartą dyskusję? Albo kiedy mecz ciekawy leci czy inny snooker? Bo ja snooker wolę. Ale nie o tym, nie o tym, a o ułatwieniu, jakie pojawiło się w katowickiej Białej Małpie.

Beer Wall, bo o nim mowa, odpalony zostaje w zadaszonym ogródku, więc nie ważne czy nie lubicie stać w kolejkach, czy interesuje Was mecz polskiej reprezentacji, czy zwyczajnie macie bliżej po Wasz ulubiony trunek. Teraz będzie po prostu trochę łatwiej!

Amager Bryghus – Wookie IPA, czyli retrospekcja w konfrontacji

Kiedy przed kilkoma laty dostałem butelkę Wookie IPA z duńskiego Amagera, to nie powiem, ale poziom goryczy mnie pozamiatał. Dlatego też kiedy na półce sklepowej mym oczom ukazała się połyskująca puszka ze znanym mi krojem pisma, to nie miałem wątpliwości, co muszę zrobić. A co jeśli dodatkowo tę puszkę zestawić z całkiem miłym west coastem „made in Poland”? Hmmmmm…

Lech Free i Lech Chmiele Cytrusowe

Mam wrażenie, że Kompania Piwowarska traktuje rewolucję piwną w Polsce jak trędowatego. Niby jest, niby ktoś o nim słyszał, ale lepiej żeby nikt go nie widział, a jak już trzeba tego dotknąć, to jedynie patykiem z kilkunastu metrów. W związku z tym czy ich świeżutka propozycja podania „chmieli cytrusowych” w eurolagerze w jakikolwiek sposób odczaruje powyższe podejście? Hmmmmm…